piątek, 19 sierpnia 2016

Wygrana walka

Dzisiejszy dzień jest dla mnie bardzo wyjątkowy, ponieważ dokładnie 2 miesiące temu poznałam mojego chłopaka, a po drugie dziś mija dokładnie pół roku od wygranej z chorobą. 19 jest taką moją "magiczną liczbą". Postanowiłam, że przedstawię wam historie pewnej dziewczyny, której także udało się wygrać z anoreksją. Życzę milej lektury :)

Jakiś miesiąc temu zaczęłam pisać z dziewczyną, która bardzo chciała wyjść z anoreksji, ale coś nie pozwalało jej wyzdrowieć. Miała w sobie siłę aby wygrać z tym ochydztwem, ale jej otoczenie nie pozwalało jej w pełni rozwinąć skrzydeł, a mianowicie jej najbliżsi nie wierzyli w to, że może wrócić do zdrowia. Ja od 1 wiadomości wiedziałam, że ma wielkie szansę na odniesienie sukcesu, tylko potrzebuje mieć towarzysza, który będzie przy niej, niezależnie od tego co się dzieje i czy tego dnia zjadła wszystko co miała czy też nie. Samo to, że do mnie napisała świadczyło o tym, że chociaż pewna część jej chce powrócić do normalnego życia, bez ciągłej kontroli, liczenia kalorii. Zaczęło się od tego, że rozpisałam jej dietę i starałam się przekazać wszystko co wiem jeżeli chodzi o zdrowe odżywianie. Ludzie postrzegają zazwyczaj osoby z zaburzeniami odżywiania jako osoby nie dojżałe, które trzreba kontrolować, bo tylko tak można im pomóc( najlepiej zamknąć w szpitalu i na sile karmić), a tak na prawdę jest inaczej. Jej rodzice chcieli, aby przy nich stawała na wagę i aby jadła słodycze, lecz ona czuła by się wtedy jeszcze gorzej. Cały czas powtarzali jej nawet gdy zaczęła jeść, że je za mało, nie wierzyli w to że uda jej się wygrać. Była sama, do okoła miała ludzi którzy nie potrafili zrozumieć tego jak się czuje i jak można jej pomóc. Większość rodziców w takiej sytuacji nie potrafi się odnaleźć i zamiast pomagac tylko pogarszają. Jej mama cały czas zwalała na nią winę za to że jest chora, a sama nie zwracała uwagi na to co ona robi. W takim środowisku ciężko jest powrócić do zdrowia,bo samemu ciężko jest zauwarzyć takie rzeczy. W momętach gdy odmawiała rodzinie zjedzenia czegoś nie zdrowego oni od razu stwierdzali, że choroba znowu wygrywa i ze się poddaje.

Jako, że ja zanim aczęłam znowu jesć,najpierw gromadziłam informacje dotyczące tego jak wygląda zdrowa pełnowartościowa dieta i co może się dziać z moim organizmem gdy zaczę spożywać dane produkty, to od razu wraz z przykładową dietą napisałam jej dokładnie, za co są ospowiedzialne tłuszcze w naszym organiżmie, za co białko no i za co węglowodany, co jest ich najlepszym źródłem i że np. od dużej ilości węglowodanów organizm może zacząć zbierać wodę. W moim przypadku gdy wprowadziłam w życie swoją pierwszą dietę po chorobie, gdybym nie wiedziała, że mój organizm reaguje tak na węglowodany to myślała bym e zaczął się odkładać tłuszcz i znowu mogła bym mieć ochotę aby się poddać.


Pierwszym krokiem do wyjścia z choroby jest zrozumienie jej mechanizmów.
Kolejnym przy zaburzeniach odżywiania jest to aby wprowadzić w życie nawyk jedzenia, najlepiej 5-6 posiłków dziennie o tych samych godz aby organizm zobaczył, że regularie dostaje pożywienie.
niestety na początku jest bardzo nie ufny i gdy osoba chora zaczyna znowu jeść to odkłada on to jedzenie, powstają zaprarcia itd. Trzeba mu pokazać, że teraz juz zawsze będzie dostawał jedzenie i najlepiej jest zacząć od jedzenia produktów lekko strawnnych. Jeżeli ktoś zjadał dziennie np 1 kanapkę, a nagle zaczyna zjadać 5 pełnowartośćiowych posiłków to organizm nie nadąża z przetwarzaniem tego pożywienia, więc przez jakieś pierwsze 3 tyg trzeba się wykazać cierpliwością. Ja w 1 tyg przytyłam od razu ok 4-6kg. Natomiast ta dziewczyna w ciągu miesiąca przybrała 7kg, co jest wielkim sukcesem. Na początku ściśle trzymała się tego co jej rozpisałam, potem zaczęła do tego dadawać inne rzeczy, lecz zawsze wtedy do mnie pisała i pytała czy może coś zjeść, czy to jej nie zaszkodzi itd. Miała zawsze wiele wątpliwość. Cały czas starałam się od razu na nie odpowiadać, byłam takim głosem rozsądku, jako że mi zaufała i wiedziała że chcę dla niej jak najlepiej to zawszę po tym gdy napisałam, że ardzo dobrze że zjadla coś dodatkoweggo, to czuła się z tym dobrze, nie powalałam aby choroba próbowała wywyołać w niej wyrrzuty sumienia. Cały czas starałam się uświadomic ją jaka jest silna i dojrzała, z biegiem czasu coraz bardziej pozwalała sobie w to uwierzyć. Trzeba było w niej wyrobić takiego "dobrego opiekuna". Pokazałam jej że najważniejsze jest to czy ona czuje sie ze soba dobrze i że nie powinna się przejmować tym co mówią inni gdyż ludzie bardzo często paplają coś przypadkowo, myślą że to pomoże , a tak na prawdę tylko wszystko pogarsza.


Wielkim przełomem w jej życiu okazała się podróż do rodzenstwa które mieszka za granicą. Nowe otoczenie dało jej dodatkową siłę do walki. Na początku korespondowałyśmu ze sobą od rana do nocy,miała cały czas wątpliwości co do jedzenia itd, lecz z czasem było ich coraz mniej, potem pojawiły się pierwsze przełomy, np. zjedzenie loda, muffinki, kawłka pizzy. Dla wiekszści ludzi jest to coś naturalnego, lecz tu było wielkim krokiem do zdrowia. Z każdą jej wiadomościa o nawet najmniejszym sukcesie po moim ciele przebiegał dreszcz, ciężko to ubrac w słowa. Po prostu tak cieszyłam się z kolejnego kroku i byłam dumna. Od pwenego czasu piszemy ze sobą tylko raz na kilka dni, moja obecność nie jest już jej tak potrzebna,sama sobie świetnie daję radę. Nauczyła się dbać o siebie, o Swoje potrzeby i o to by spełniać SWOJE marzeia.



 Tak było gdy zaczęłyśmy pisać (ok. 32kg)

Aktualne zdjęcie, 7kg więcej. Nadal nie jest to waga "prawidłowa" ale to nie jest tu ważne, ważne jest to, że ona cieszy się każdym nowym kg, jest z siebie dumna i wie, że nie ma w tym nic złego, że to sprwia że staje się piękniejsza i daje więcej możliwości.

8 komentarzy:

  1. Wow! Jesteś wielka! Podziwiam, motywujesz innych :) Działaj dalej! Wierzę w Ciebie :)

    Pozdrawiam, panisarencja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. o mój boże...trzymaj sie dziewczyno !! naprawdę, bo to dobrze nie wygląda. fajnie, że sobie to uświadomiłaś i walczysz !! niestety nie jestem w stanie tego przeczytać, bo jestem zbyt wrazliwa na cierpienie innych także ogólnikowo piszę i trzymam za ciebie kciuki.
    szczęścia przede wszystkim z chłopakiem :) i się nie poddawaj. ja z kolei musze walczyc o to by troche schudnąc , bo sie doprowadziłam do fatalnego stanu :( , ale to tylko moja wina.

    http://pa2ul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana piękny post ,dałaś mi wiele motywacji do walki! Ta dziewczyna i Ty zrobiłyście coś wspaniałego. Zdrowia życzę i Tobie i jej :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny post, dający do myślenia też dla niektórych. Super motywacja, może się komuś przydać :)
    m-artyna.blogspot.com-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia i wszystkiego najlepszego!
    Ja mam problem z anemią, mimo że wszystkie badania mam już w normie ale wciąż nie mogę przytyć. Ale widzę, że chyba wciąż jest dla mnie szansa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję i życzę wytrwałości. Anoreksja to niełatwy przeciwnik i bardzo się cieszę, że dzielisz się swoją historią i pomagasz tym samym innym- na prawdę, to jest po prostu dobre, takie ludzkie, takie empatyczne. Miałam początki anoreksji ale szybko się od tego odcięłam i nie rozwijałam tych historyjek w głowie- miałam dużo szczęścia- wielu go nie ma. Teraz trenuję i jestem na zdrowej redukcji- robię to co kocham i realizuję się w pasji. Wyrobiłam w sobie zdrowe podejście, które staram się przekazywać dalej i także pomagać innym ludziom, choć pewnie nie aż tak konkretnie jak Ty. Nie dawno założyłam bloga o zdrowym odżywianiu, sporcie i co najważniejsze- naszej mentalności- o tym co mamy w głowach i jak to na nas działa. Na razie to wszystko dopiero się rozkręca, ale chcę trafić do jak największej liczby osób. Teraz blog jest mały, ale za jakiś czas mam nadzieje będzie odwiedzany przez dużo więcej osób i wtedy chciałabym jeśli być się zgodziła, przeprowadzić z Tobą wywiad podobny do tego na blogu Just Do One Step, żeby ostrzec inne osoby i te które borykają się z problemem anoreksji i bulimii, odesłać do Twojego bloga bądź do Ciebie, żeby wiedziały, gdzie szukać pomocy i żeby zobaczyły, ze da się z tego wyjść. Ale to za jakiś czas- chciałabym trafić jak do największej liczby osób. Osobiście bardzo Cię podziwiam i trzymam kciuki za Twoją pasję, a przede wszystkim, żebyś dalej pomagała osobom przechodzącym problem zaburzeń odżywiania. Dziękuję Ci za to co robisz :)
    http://brunettefire.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale jak schudnac gdy sie chce wyjsc z bulimi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uważam,że najlepiej najpierw wyzdrowieć a potem najwyżej próbować redukować kilogramy. Inaczej organizm będzie płatał figle

      Usuń

Tagi

anoreksja (180) sadprincess (133) instagram (121) fb (117) bulimia (115) depresja (114) proana (104) aspołeczność (98) gg (98) autodestrukcja (96) wiersze (95) BLOG (84) tumblr (78) ANA (73) FILOZOFIA (66) poezja (66) 2016 (64) fitness (63) samookaleczanie (62) YOUTUBE (61) grunge (59) psychologia (58) samobójstwo (57) sad (51) SWPS (39) Dieta (38) dzień dobry (37) psychiatryczny (37) MIŁOŚĆ (36) psychiatryk (36) samotność (34) DOBRANOC (33) fit (31) smutek (29) moje (28) nadzieja (25) sport (22) siłownia (20) ZABURZENIA ODŻYWIENIA (19) JESIEŃ (18) pomocy (17) HAPPYSAD (16) yt (16) bez znieczulenia (15) KSIĘŻNICZKA (14) SIŁA (14) rock (14) WARSZAWA (13) mam dość (13) WALCZ (12) poranek (12) GLANY (11) szkoła (11) BIAŁKO (10) diet (10) BIESZCZADY (9) MUZYKA (9) korporacja (9) omlet (9) urodziny (9) KAWALEC (8) MASA (8) NIENAWIDZE (8) QUAK MIŁOŚĆ (8) koncert (8) październik (8) przyjaźń (8) suplementy (8) śniadanie (8) EMPATYCZNA (7) FITFESTIWAL (7) USTRZYKI (7) ahs (7) punk (7) zdrowo (7) DEKADY (6) KONIEC (6) OSOBOWOŚĆ (6) Optymizm (6) american horror story (6) film bajka (6) pora wstawać (6) wiersza (6) dół (5) proteiny (5) zamieć (5) COMA (4) FIGHT CLUB (4) FITNESSCLUB (4) NOC (4) OGRODNIK (4) QUAK dyktator MIŁOŚĆ (4) birthday (4) ALTERNATYWNA (3) MIĘŚNIE (3) OCEAN (3) POLSKI PUNK (3) POWÓDZ (3) ROŚLINY (3) RUGOCKI (3) capri (3) pink (3) I (2) JAKBY NIE BYŁO JUTRA (2) KARMELOVE (2) KUBA KAWALEC (2) PERFECT (2) PIDŻAMA PORNO (2) POLSKI ROCK (2) POTĘPIENI (2) cda (2) piękna i bestia (2) styczeń (2) ŚWIATA (2) CHUCK (1) DAM (1) GRABAŻ (1) HASIOK (1) INSTAGRA (1) KSIĄŻKI (1) KULT (1) MACELINA (1) NA DOBRANOC (1) NOWY ROK (1) PALAHNIUK (1) PIOTR (1) PODZIEMNY KRĄG (1) POLSKA (1) POZNAŃ (1) RADĘ (1) nirvana (1) paladium (1) stodola (1) ŁYDKA (1)